(dal)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Dziś w godz. 9.00-16.00 pod numerem telefonu 0-800 16 00 16 na uwagi i opinie Czytelników czeka Agnieszka Dziublewska.
  • Stała Czytelniczka: - Z oburzeniem przeczytałam artykuł ("Sąd jeszcze raz", "GL" z 19 bm.). Sławomir R. został ukarany i powinien przyjąć to z pokorą. A on chce się odwoływać, bo uważa, że kara jest niesprawiedliwa. Ciekawe tylko, czy niesprawiedliwa dla niego, jako dla męża prezydent miasta.

  • Czytelniczka ze Skwierzyny: - Pan Marian z Zielonej Góry powiedział, że nie pamięta rolnika, który by nie narzekał ("Forum Czytelników", "GL" z 19 bm.). Ja pracowałam z rodzicami na gospodarce i wiem, że jak była susza, to trzeba było kupić plony i oddać je za grosze. I wtedy nie można było narzekać.

  • Barbara z Gorzowa Wlkp.: - Jestem byłą nauczycielką i nie mogę słuchać, w jaki sposób wypowiadają się nasi politycy. Chociażby przedwczorajszy przykład, kiedy pan Giertych, minister edukacji zresztą, mówił do dziennikarki "Proszę panią". To niepoprawna forma. Zresztą tak samo mówi pan premier i prezydent. Od osób na takich stanowiskach powinniśmy wymagać poprawnej polszczyzny. Proponuję zatrudnić pana Miodka lub Bralczyka.

  • Jerzy Jarczak z Zielonej Góry: - Przeczytałem tekst pt. Majątki policjantów trafią pod lupę ("GL" z 19 bm.) i czegoś tu nie rozumiem. Na pierwszy rzut oka widać, że panowie na zdjęciach przepracowali po 20, 25 lat. A tu czytam, że jeden z panów ma 60-metrowe mieszkanie i ponad 20 tys. zł kredytu. Ciekawe, co oni z tymi pieniędzmi robią? Ja też pracowałem i mam dwa samochody, domek, mieszkanie.

  • Zbigniew Kaczmarski z Gorzowa: Jestem niezadowolony z tego, co się obecnie dzieje w Polsce i jeżeli znajdzie się jeszcze kilku niezadowolonych, to chętnie utworzę z nimi klub. W telewizji politycy albo dementują to, co powiedzieli dobę wcześniej, albo obiecują gruszki na wierzbie. Zamiast podawać dokładne informacje np. z tego, co się teraz dzieje na Węgrzech.

  • Bogdan z Zielonej Góry: - To dobrze, że policja idzie w tym kierunku ("Komendant dobiera nowych ludzi", "GL" z 19 bm.). Pan Magniewski już dawno powinien był stracić to stanowisko. Wreszcie ktoś powinien wziąć się za policjantów.

  • Edward z Zielonej Góry: - Jestem zmotoryzowany i denerwuje mnie jedna rzecz. Na ulicach Zielonej Góry pełno jest samochodów z "L" na dachu, czyli nauki jazdy. I zrozumiałbym jeszcze, gdyby samochody były tylko z zielonogórskich szkół. Ale sądząc po rejestracjach przyjeżdżają do nas z okolicznych powiatów i blokują nam ruch.
  • Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo