(az)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Dziś w godz. 9.00-15.00, pod bezpłatnąinfolinią 0800 16 00 16, na opinie i uwagi Czytelników czeka Artur Matyszczyk
  • Czytelnik z powiatu strzelecko-drezdeneckiego: - Wyjazd naszych wojsk do Afganistanu jest konieczny. Podobnie było z wyjazdem do Iraku. Państwa, w których jest demokracja i wolność, których mieszkańcom dobrze się powodzi, powinny pomagać krajom, w których dzieje się źle. Gdy narody nie zareagowały, w Ruandzie wymordowano tysiące ludzi.

  • Krośnianka: - Śmiać mi się chce, gdy czytam, kto w naszym mieście chce zostać burmistrzem ("Wybierz dobrego gospodarza", "GL" 16-17 bm.). Takiego gospodarza jak był śp. Bolesław Borek już nie będzie.

  • Gorzowianin: - Gdy ministrem obrony był Jerzy Szmajdziński, słyszałem zapewnienia, że offset będzie opłacalny. Teraz cisza o offsecie, chociaż wiem, że zaledwie kilka polskich firm skorzystało z takiej możliwości. Okaże się, że kupimy samoloty, ale w efekcie skorzystają na tym handlu Amerykanie.

  • Czytelnik z Tomaszowa: - Mieszkańcy Kęszycy Leśnej mieli więcej szczęścia ("W szkodę nie wchodzili", "GL" z 16-17 bm.). My w okolicach Żagania też nie narzekaliśmy na Rosjan. Dopiero kiedy wyjechali, okazało się, jakie zostawili zniszczenia.

  • Zielonogórzanin: - To jest złodziejstwo! Dentysta, który wyrywał kupony z książeczek RUM swoich pacjentów powinien być osądzony także przez izbę lekarską ("Żerowali na pacjentach", "GL" 16-17 bm.). Policjanta, który złamie prawo usuwa się ze służby. Lekarz pracuje nadal.

  • Mieszkaniec Drezdenka: - Nie dopuszczam do siebie myśli, że szpital w Drezdenku zostanie zlikwidowany dlatego, że ma mniej niż 150 łóżek.

  • Janek z Żar: - Nie popieram premiera w sprawie wysłania polskiego wojska do Afganistanu. Gdyby wśród żołnierzy znalazł się mój syn zniósłbym to pod jednym warunkiem: najwyższe stanowiska w kontyngencie sprawują nasz prezydent, premier i minister. (W sprawie wysłania polskiego kontyngentu wypowiedziały się jeszcze trzy osoby.)

  • Sulechowianin: - Tak zapuszczonego dworca kolejowego, jaki jest w Sulechowie jeszcze nie widziałem. Każdego dnia na stacji zatrzymuje się około dziesięciu pociągów osobowych. Kto przyjdzie wcześniej, nie ma gdzie się skryć, bo drzwi dworca są otwarte tylko w niektórych godzinach.
  • Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo