Wypadek na autostradzie A2. Siedem osób rannych czytaj więcej »
Jesteś tu: Strona główna Reportaż Artykuł

Tajemnice Marii Magdaleny

Dodano: 31 października 2013, 2:00 Autor:

- Freski wykonywano na świeżym tynku. Tu mamy przykład malowideł gotyckich na spoiwie białkowym, wykonanych na pobiale wapiennej - opisuje Michał Jarosiński.

- Freski wykonywano na świeżym tynku. Tu mamy przykład malowideł gotyckich na spoiwie białkowym, wykonanych na pobiale wapiennej - opisuje Michał Jarosiński. (fot. Dariusz Chajewski)

O tym kościele w Nowym Miasteczku wkrótce będziemy czytali w podręcznikach historii sztuki. Tu konserwatorom udaje się niemal idealnie odtworzyć wygląd świątyni sprzed wieków. To podróż w czasie.
Przeczytaj więcej
Tajemnice Marii Magdaleny

(fot. Dariusz Chajewski)

Konserwator sztuki Michał Jarosiński o tym kościele mógłby opowiadać godzinami. Bo i każda godzina pracy tu przynosi kolejne odkrycia. Najnowszym jest malowidło gotyckie na spoiwie białkowym, odsłaniane mozolnie na ścianie prezbiterium.
- To z pewnością XV wiek - nie kryje podniecenia konserwator sztuki. - Mamy na belce scenę ukrzyżowania. Wpadliśmy na nią nieco przez przypadek, nasz kolega Stanisław Górecki, specjalista od konserwacji przedmiotów drewnianych, dostrzegł zarys dłoni i radził, abyśmy tu pracowali ostrożnie... Nie pomylił się. Mamy zatem scenę ukrzyżowania, obok św. Jan, Maria Magdalena. Niżej Matka Boska na tronie, a przed nią szereg niewiast, być może świętych dziewic. Niżej tarcze herbowe, nie wiemy, może fundatorów. Malowidło będzie jeszcze przedmiotem analizy. Natomiast ostudzę zapędy miłośników literatury Dana Browna. Przedstawienie Marii Magdaleny obok Chrystusa wynika stąd, że była to świątynia pod jej wezwaniem.

Dotychczas niedoceniany kościół może znaleźć się w podręcznikach historii sztuki i stać miejscem pielgrzymek nie tylko fachowców. To ewenement, by udało się wydobyć spod kolejnych warstw przemalowań tak dobrze zachowane freski. Widać już piękne sklepienie, a wkrótce wróci barokowy ołtarz autorstwa prawdopodobnie Webera, twórcy znanego z Paradyża, ale ten z Nowego Miasteczka zdaniem fachowców jest ładniejszy. Jeśli jeszcze do tego dodamy dzieło Mistrza Ołtarza z Gościeszowic, mamy prawdziwą perełkę.

- Dzięki tolerancji późniejszych gospodarzy świątyni, protestantów, polichromie zostały zachowane i nawiązują do tych odkrytych wcześniej we wschodniej części prezbiterium - mówi Jarosiński. - Po drugiej stronie, na ścianie południowej, mamy prace z XVI-XVII wieku, malowidła monochromatyczne w szarościach i czerni. Uda nam się tu, a to prawdziwa rzadkość, odtworzyć całość myśli, która przyświecała twórcom wystroju wnętrza świątyni. Późniejsze pokolenia dodały swoje wartości, ale szanując to, co zastali. Może na pasterkę zdążymy złożyć barokowy ołtarz z czasów, gdy rządzili tu jezuici z Otynia? Ołtarz, chrzcielnica, balustrady boczne - wszystko stanowi wspaniałą całość.
Podchodząc do kolejnych ścian świątyni historycy za każdym razem mają nadzieję, że wreszcie trafią na najbardziej poszukiwany przez regionalistów obraz...

- Mowa oczywiście o pierwszej, najstarszej panoramie Nowego Miasteczka - wyjaśnia historyk Jacek Zawiślak. - Mówią o niej źródła niemieckie. Niezbadanych miejsc jest coraz mniej i moim zdaniem panorama znajduje się za ołtarzem Mistrza z Gościeszowic. Ta część nawy była bardziej mieszczańska.
Nawiasem mówiąc, do konserwatorów zgłosiła się niedawno kobieta, która zapewnia, że malowidło powinno znajdować się w miejscu, gdzie kiedyś stał konfesjonał.
- Dla mnie to przygoda życia - przyznaje Maciej Bartecki, który pomaga Jarosińskiemu i przez wiele miesięcy odsłaniał malowidła. Tłumaczy, że jest nawróconym historykiem. Skończył prawo, ale już wie, że chciałby robić to, co tu. Bo nie trzeba być Indianą Jonesem, by przeżyć przygodę.

Z kolei dla Jarosińskiego to sprawa niemal rodzinna. Jego tata Ireneusz, świetny specjalista w dziedzinie budownictwa, odtworzył gotyckie wyprawy tynkowe i zrekonstruował pierwotne wejście do zakrystii. A wszyscy - i konserwatorzy, i Zawiślak - nie mogą nachwalić się proboszcza Jana Sobolewskiego, który walczy o każdą złotówkę dla Marii Magdaleny. Żeby wyglądała pięknie.

Czytaj więcej o:
  • kościół w Nowym Miasteczku
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt w/s prenumeraty »

Zadzwoń 0 800 16 00 16 lub 68 324 30 66

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Gazeta Lubuska jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.gazetalubuska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne Sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.