Trwa sezon na pracę

Dodano: 11 maja 2013, 0:10 Autor:

Dla niektórych praca sezonowa to możliwość dorobienia przez kilka miesięcy. - Ale ofert wcale nie jest tak wiele - mówi Danuta Grabas z PUP-u w Międzyrzeczu.
Danuta Grabas jest licencjonowanym pośrednikiem pracy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Międzyrzeczu.

Danuta Grabas jest licencjonowanym pośrednikiem pracy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Międzyrzeczu. (fot. Dariusz Brożek)

- Praca sezonowa, czyli jaka?
- Przede wszystkim krótkoterminowa. Może to być praca w lesie, przy zbieraniu ślimaków, w ogrodnictwie. Trwa ona jeden, dwa miesiące, czasem dłużej. Zdarza się, że zgłaszają się do nas firmy ochroniarskie, które potrzebują pracowników na przykład do zabezpieczenia jakiegoś obiektu albo do prac na wykopaliskach archeologicznych.

- Czyli samo określenie "praca sezonowa” to uogólnienie? Często mówi się, że bezrobocie spada, bo pojawiły się oferty sezonowe.
- Tak, to uogólnienie, bo czasem nazywa się tak też na przykład pracę w budownictwie. A przecież w tej branży działalność trwa przez większą część roku, a o sezonowych zajęciach mówimy, gdy trwają krócej.

- Dużo jest ofert sezonowych?
- Wbrew pozorom, wcale nie tak wiele. W naszym przypadku ostatnio było ich 16. Jedna z firm szukała pracowników na zastępstwo, ale tylko na okres urlopowy.

- A kto z takich ofert korzysta?
- Najczęściej żeby podjąć się takiego zajęcia, nie trzeba mieć wysokich kwalifikacji. W przypadku firmy, która szukała osób na zastępstwo, była to praca dla kobiet w pralni. Z ofert sezonowych korzystają często osoby po szkole podstawowej albo zawodowej. Dla tych ludzi to możliwość zarobienia przez ten krótki czas w roku.

- A są też zajęcia, które wymagają większych kwalifikacji?
- Tak. Czasem firma ochroniarska życzy sobie, żeby dana osoba miała licencję ochroniarza. Podobnie jest w leśnictwie, czasem trzeba mieć konkretne umiejętności, na przykład żeby obsłużyć piłę spalinową, należy posiadać uprawnienia pilarza. Jest też sporo osób, które wyjeżdżają za pracą sezonową za granicę, na przykład do zbioru truskawek na około trzy miesiące.

- Z pracy sezonowej korzystają co roku te same osoby?
- Jest grono osób, które zgłaszają się do nas co roku. Na dziesięć osób, które szukają pracy sezonowej, jedna lub dwie są nowe. Ale bywa też tak, że pracodawca pierwszego roku zatrudni kilka osób z urzędu pracy, a w kolejnych latach, jeśli te osoby się sprawdzą, kontaktuje się z nimi już bez naszego pośrednictwa.

- I najważniejsze: ile można zarobić, wykonując prace sezonowe?
- Najczęściej 1,6 tysiąca złotych brutto w pełnym wymiarze czasu pracy. Zdarzają się też oczywiście oferty lepiej płatne, ale najczęściej jest to właśnie najniższa krajowa. Czasem pracodawca zawiera umowy, na podstawie których wynagrodzenie jest płatne za godzinę. Wtedy ta stawka jest niższa i wynosi 6-7 złotych za godzinę.

- Dziękuję.

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Czy dobrą pracę można dostać tylko po znajomości?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 6683.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt w/s prenumeraty »

Zadzwoń 0 800 16 00 16 lub 68 324 30 66

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Gazeta Lubuska jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.gazetalubuska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne Sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.