Wypadki w regionie. Auta dachowały, są utrudnienia w ruchu czytaj więcej »

Lotnicze pogotowie w Przylepie ma problemy?

Dodano: 27 kwietnia 2013, 2:00 Autor:

Baza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Przylepie z zewnątrz wygląda bardzo atrakcyjnie. Ale nie wszystkie prace, które miałby być zakończone w kwietniu, zostały zrealizowane.

Baza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Przylepie z zewnątrz wygląda bardzo atrakcyjnie. Ale nie wszystkie prace, które miałby być zakończone w kwietniu, zostały zrealizowane. (fot. Mariusz Kapała)

Czy Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w Przylepie ma jakieś problemy? - Terminy mijają, a końca prac nie widać - zaalarmował nas Czytelnik. Obawia się, że stracimy unijną dotację. Kłopoty na budowie są, ale placówka funkcjonuje bez zakłóceń.

Ten artykuł powstał dzięki naszemu czytelnikowi.

Chcesz wysłać do nas artykuł?

Przeczytaj więcej

Czytelnik jest zaniepokojony sytuacją w bazie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Przylepie. - Miała tam powstać nowoczesna placówka pogotowia lotniczego, pozyskano na ten cel około 5 mln zł z pieniędzy unijnych, tymczasem terminy mijają, a końca prac nie widać. Przeciwnie, wszystko jest tam rozgrzebane, od miesięcy nic się nie dzieje... - wyliczył.

Jego zdaniem budynek socjalny pracowników pogotowia jest niewykończony, podobnie hangar dla helikopterów. - Pogotowie wynajmuje hangar od Aeroklubu Ziemi Lubuskiej - dodał Czytelnik. Zasugerował też brak porządnego lądowiska, twierdził, że śmigłowce lądują na trawie. Pytał nas jeszcze, czy inwestycja jest zagrożona, czy trzeba będzie oddać unijne złotówki. Poza tym wstyd mu, że wszystkie województwa mają nowoczesną bazę lotnictwa ratunkowego, tylko u nas jest tak, jak jest...
Ponieważ chodzi o duże pieniądze unijne, zwróciliśmy się najpierw o wyjaśnienia do Urzędu Marszałkowskiego. - My tego zadania nie realizujemy - usłyszeliśmy. O sprawie nic nie wiedzieli także w szpitalu wojewódzkim w Zielonej Górze. - To nie jest nasze zadanie - przekazała rzeczniczka Adriana Wilczyńska, kierując nas do centrali pogotowia w Warszawie. Okazało się, że to właśnie Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej - Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w stolicy jest inwestorem w Przylepie. Pojechaliśmy do bazy pogotowia. Nowy budynek tuż przy wjeździe na teren lotniska aeroklubu na pierwszy rzut oka zaprzeczał informacjom Czytelnika. Udało się nam wjechać na zamknięty parking, z którego jednak szybko zostaliśmy wyproszeni.
- Kierownik bazy jest na dyżurze, nie ma żadnych szans na rozmowę - powiedział pracownik. - Poza tym my nie udzielamy żadnych informacji, od tego jest rzecznik w Warszawie. Zresztą za chwilę może być akcja, mamy trzy minuty, żeby wystartować...
I rzeczywiście. Nie minęła chwila, gdy pracownicy pogotowia biegli do helikoptera.

Pogotowie w Przylepie funkcjonuje bez zakłóceń

Zadzwoniliśmy do stolicy, przedstawiając argumenty Czytelnika. Jak nam przekazała Justyna Sochacka, rzeczniczka SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, rzeczywiście w ostatnim czasie pojawiły się problemy z wykonawcą bazy w Zielonej Górze (Przylepie). - Inwestycja nie została zrealizowana zgodnie z umową, w związku z tym część obiektu nie została odebrana - poinformowała. - Jesteśmy na etapie uzgodnień w sprawie dalszych działań.

Dodała, że pogotowie w Przylepie funkcjonuje bez zakłóceń, a jego pracownicy zajmują już część pomieszczeń socjalnych w nowym, niewykończonym w pełni gmachu. Ma on ponad 700 mkw., przy czym mieści się tu zarówno część administracyjno-socjalna, jak i hangar dla helikopterów. I właśnie ów hangar nie jest skończony. Dlatego obecnie pogotowie korzysta z hangaru aeroklubu.
- Natomiast nie było w planie budowy lądowiska - zaznacza rzeczniczka. - Mamy bowiem umowę z aeroklubem, który udostępnia nam lotnisko. Tam, na trawie, lądują helikoptery, a potem kołują na miejsce postoju. I takie miejsce postoju jeszcze powstanie przed nowym hangarem.
Zakończenie inwestycji w Przylepie pierwotnie planowano pod koniec kwietnia, czyli właśnie teraz. Zdaniem rzeczniczki trzeba przyjąć, że ostateczny termin oddania gotowej bazy przesunie się o około trzy miesiące. - Nie zaważy to jednak na pozyskaniu funduszy unijnych na ten cel - uzupełnia Sochacka i zapewnia, że ta sytuacja nie wpływa na realizację zadań lotniczego zespołu ratownictwa medycznego.

Czytaj więcej o:
Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Bóbr podskakiwał i jeżył sierść (zdjęcia)

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Jak spędzisz tegoroczną majówkę?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 191.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt w/s prenumeraty »

Zadzwoń 0 800 16 00 16 lub 68 324 30 66

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Gazeta Lubuska jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.gazetalubuska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne Sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.