Zimowy spływ kajakowy po Bobrze, Czernej i Kwisie

Dodano: 23 marca 2011, 6:15 Autor:

- Zimowy spływ jest naprawdę fajny - zachęca Łukasz Mazurek z Żagania, który studiuje we Wrocławiu. - Mamy specjalne fartuchy, które osłaniają nas przed zimną wodą. Marzną tylko ręce. Zawsze warto ze sobą wziąć ciepłą herbatę.
Kinga Kępa, Beata Studzińska, Leszek Szymochnik i Antoni Kochanowski podczas przerwy w spływie, na stanicy klubu Szron. Na kajakarzy czekała ciepła herbata i bigos.

Kinga Kępa, Beata Studzińska, Leszek Szymochnik i Antoni Kochanowski podczas przerwy w spływie, na stanicy klubu Szron. Na kajakarzy czekała ciepła herbata i bigos. (fot. Małgorzata Trzcionkowska)

Przeczytaj więcej

W XVII ogólnopolskim zimowym spływie kajakowym po Bobrze, Czernej i Kwisie wzięło udział ponad 60 uczestników z całego kraju. – To mój pierwszy spływ – mówi Łukasz Mazurek.– Miałem ochotę popłynąć już w zeszłym roku, ale się nie udało - dodaje student.
Łukasz po drodze zaliczył przewrotkę, ale zaznacza, że w kajaku jest ciepło. Od wody izoluje człowieka specjalny fartuch. Dopiero po wyjściu na brzeg robi się zimniej.
W tegorocznym spływie wzięło udział siedem odważnych pań, którym nie straszne były trudy zimowej przeprawy. - Wyruszyłam z Kowalic, czyli najtrudniejszą trasą - opowiada Kinga Kępa z Piotrkowa Trybunalskiego. - Było naprawdę trudno. Szybki nurt rzeki, dużo konarów drzew.
Pani Kinga była już na spływach kajakowych z członkami klubu Pliszka z Zielonej Góry oraz żagańskiego Szronu - organizatorami ostatniej imprezy kajakowej. Przyjechała na ich zaproszenie. - Nie zmarzłam w wodzie - zaznacza. - W ubiegłym roku byłam na spływie, a potem w tym samym stroju pojechałam na narty i wtedy naprawdę zmarzłam.

K. Kępa zaliczyła przewrotkę na Czernej i nie miała już siły płynąć dalej. Z wody wyłowili ją Leszek Szymochnik i Antoni Kochanowski, którzy zabezpieczali imprezę logistycznie. - Jechaliśmy za spływem samochodami i zabieraliśmy z wody uczestników, którzy nie chcieli już płynąć – mówią. - Dojazd na brzeg wcale nie jest łatwy, z uwagi na wysokie skarpy i rozmiękły grunt. Pewnie nawet samochody terenowe miałyby problemy z podjechaniem na brzeg. Na trasie zdarzyło nam się nieść kajak jednego z uczestników przez dwa kilometry, bo nie dało się podjechać bliżej.
Beata Studzińska ze Świebodzina pokazuje specjalny, kajakarski strój. - Mam kask, kombinezon i fartuch - wylicza. - To rzeczy używane przez sportowców wyczynowych, a mi zdecydowanie ułatwiają pokonanie trasy.

W tym roku trasa kajakarska była wyjątkowo trudna. Czerna podniosła się o półtora metra i w niektórych miejscach wystąpiła z brzegów. - Miałem taki moment, że nie wiedziałem, gdzie płynąć - śmieje się Ł. Mazurek. - Trafiłem na szerokie rozlewisko i nie było widać, gdzie jest koryto rzeki i główny nurt.
Gospodarze z żagańskiego klubu Szron, przygotowali dla uczestników poczęstunek i odpoczynek przy stanicy na Czernej. Była ciepła herbata, bigos i kiełbaski.
- Przygotowaliśmy dla kajakarzy różne trasy, w zależności od posiadanych umiejętności i samopoczucia - wyjaśnia Ryszard Dyrkacz, szef żagańskiego Szronu. - Meta spływu była w Nowogrodzie Bobrzańskim. Myślę, że wszyscy dobrze się bawili i nikt się nie przeziębił. Zresztą w tym roku warunki były bardzo dobre. A przypomnę, że w ubiegłym roku płynęliśmy wśród zaśnieżonych brzegów.

Czytaj więcej o:
  • kajak
  • rzeka
  • spływ kajakowy
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
  • Wczesna rezerwacja= tańszy hotel. Rezerwuj teraz na Accorhotels.com!

alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Najpopularniejsze
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt w/s prenumeraty »

Zadzwoń 0 800 16 00 16 lub 68 324 30 66

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Gazeta Lubuska jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.gazetalubuska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne Sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.