dodano: 12 marca 2010, 18:15
tagi:Dante's InfernoEAElectronic Artsgry
Dante's Inferno. Piekło wciąga nie tylko Dantego
Zaczynamy krwawą łaźnię podczas krucjaty. Pełni grzechu wracamy do domu, a tam duszę naszej ukochanej zabiera do piekła Lucyfer. Jako Dante wyruszmy w piekielne czeluści za Beatrycze. Zaczyna się... krwawa jatka.
Już na samym początku gry dochodzi do pojedynku z... samą śmiercią. Odbieramy jej kosę, naszą doskonałą broń. To ona z krzyżem Beatrycze staje się naszą śmiercionośną przepustką w piekielne odmęty. Doskonały pomysł, tak samo oryginalny jak ostrza na łańcuchach Kratosa w God of War III. Kosa ma też rewelacyjne możliwości.
System walki polega na kombinacjach przycisków na padzie. Sprawdza się bardzo dobrze. Dante dokonuje krwawej jatki kosą w efektownym stylu. Bardzo dobrze wygląda dobijanie bossów. Na ekranie widzimy przyciski, które mamy naciskać w odpowiednim czasie. Jak zdążymy, nasz przeciwnik ginie. To podobieństwo do God of War.
W miarę odsyłania dusz grzeszników do raju, wchodzimy na wyższe poziomy rozwoju. Możemy za to rozwijać kosę lub krzyż Beatrycze. Nasze bronie stają się tym samym coraz bardziej potężne.
Trudność w grze jest wysoka. Grałem na najniższym poziomie i doskonale się przy tym bawiłem. Nie było jednak łatwo. Zdarzały się momenty, w których próbowałem walczyć kilka razy, aby przejść dalej. Na najwyższym poziomie trudności na ekranie mamy prawdziwą rzeźnię, a przetrwanie graniczy z cudem. Dla mnie z cudem, dla corowych graczy to pewnie pestka.
Fabuła gry doskonale opowiadają animowane przerywniki. Zostały perfekcyjnie przygotowane z zadbaniem o aptekarskie detale.
Gra jest ciemna i przerażająca. Kreatury są faktycznie straszne. Z detalami oddano ich ohydne i zniekształcone ciała. Grafika to dosłownie cudo. Każdy z etapów jest od siebie odmienny. Momentami jest dosłownie piekielnie strasznie. Ileż trzeba mieć w sobie odwagi, aby wejść w piekielne czeluście.
Nie mam zastrzeżeń do Dante's Inferno, bo to gra zadawalająca gracza. Idziemy przed siebie i kosimy stwory, setki stworów. Nie ma jednak pełnej swobody wybory drogi. Idziemy trasami wytyczonymi przed twórców gry. To jednak nie jest problem. Piekielna i krwawa podróż sprawdza się pod każdym względem.
Smakiem gry są odniesienia do Boskiej Komedii. Nie dosłowne, ale dość wyraziste. To wszystko powoduje, że Datne's Inferno od Electronic Arts jest grą oryginalną i wciągającą.
Przeczytaj więcej
- Recenzja Transformers: Wojna o Cybertron na blaszanej planecie (20-07-2010)
- Recenzja Just Cause 2. Niemożliwe stało się możliwe (27-04-2010)
- Recenzja God of War III. To gra wyśmienita, krwawa i szybka (15-04-2010)
- Recenzja Colin McRae: DiRT 2 (23-02-2010)
- Bioshock 2 piekielnie dobra i straszna gra (22-02-2010)
- Recenzja Mass Effect 2. Rozstrzelana przygoda w kosmosie (12-02-2010)
- MAG czyli sieciowe totalne pole walki (9-02-2010)
- Dark Void czyli ostra i fantastyczna rozwałka (31-01-2010)

