Niedziela 1.08.2010 | Pogoda

gazetalubuska.pl » Region » Świebodzin

dodano: 9 marca 2010, 10:00

tagi:abusrdbudowachodnik

Absurd! W Świebodzinie najpierw położyli chodnik, a teraz go zwijają!

Krzysztof Fedorowicz

- Latami czekaliśmy tutaj na solidny chodnik i gdy w ubiegłym roku ruszyła jego budowa, odetchnąłem z ulgą. A teraz ze zdziwienia przecieram oczy, bo to, co zbudowali, rozbierają! - nie kryje irytacji Kazimierz Krawczyński z os. Widok.

Rzeczywiście, przy ul. Łukowej, która prowadzi z osiedla do śródmieścia robotnicy ściągają świeżo ułożony polbruk. - Ściągamy 260 metrów kwadratowych kostki - przyznaje Andrzej Kwiatkowski z firmy Flaster. - Kostkę wywozimy na plac wynajęty przez starostwo. A gdy pogoda pozwoli będziemy budować od nowa.

Rzeczywiście, przy ul. Łukowej, która prowadzi z osiedla do śródmieścia robotnicy ściągają świeżo ułożony polbruk. - Ściągamy 260 metrów kwadratowych kostki - przyznaje Andrzej Kwiatkowski z firmy Flaster. - Kostkę wywozimy na plac wynajęty przez starostwo. A gdy pogoda pozwoli będziemy budować od nowa.

(fot. Tomasz Gawałkiewicz ZAFF)

Rzeczywiście, przy ul. Łukowej, która prowadzi z osiedla do śródmieścia robotnicy ściągają świeżo ułożony polbruk. - To nie do wiary! - wkurza się Sylwia Pawlak. - Co to w ogóle jest? Zbudowali chodnik, żeby go zaraz zwinąć?! Wreszcie mogłam iść z wózkiem swobodnie, a teraz znów będę ciągnęła go przez piaski?

- Rzeczywiście, ściągamy 260 metrów kwadratowych polbruku - przyznaje Andrzej Kwiatkowski z firmy Flaster. - Kostkę wywozimy na plac wynajęty przez starostwo. A gdy pogoda pozwoli, będziemy budować od nowa.

- Odstąpiliśmy od umowy z firmą, która w ubiegłym roku nie wywiązała się z budowy tego chodnika - wyjaśnia Mirosław Olender, naczelnik wydziału dróg starostwa powiatowego w Świebodzinie. - Robót nie zakończyła, chociaż w październiku minął termin. Na początku tego roku ogłosiliśmy nowy przetarg, który wygrał zakład pana Kwiatkowskiego.

Jak mówi naczelnik, chodnik musi być rozebrany, bo starostwo nie posiada żadnych dokumentów dotyczących użytych materiałów. - A atesty są niezbędne, bo chodzi o bezpieczeństwo - dodaje Olender.
- To jednak w pale się nie mieści! - mówią mieszkańcy. - Czy dobry gospodarz niszczy coś nowego? Po prostu absurd!

O sprawie przeczytasz więcej w jutrzejszym wydaniu Gazety Lubuskiej.

W październiku pisaliśmy o nowiutkim kilkusetmetrowym odcinku schetynówki w Witnicy, gdzie asfalt trzeba było zerwać i położyć od nowa.

A czy Ty znasz podobne budowlane absurdy?


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Sonda

Czy czujesz się bezpiecznie w swoim mieście?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 746.