Seks w plenerze to jedna z pierwszych oznak wiosny

Dodano: 6 maja 2009, 8:45 Autor:

Kochankowie zostawiają po sobie w lasach często "pamiątki”. Prezerwatywy, opakowania po nich, chusteczki. To one wskazują miejsca, w których najczęściej dochodzi do miłosnych schadzek.

Kochankowie zostawiają po sobie w lasach często "pamiątki”. Prezerwatywy, opakowania po nich, chusteczki. To one wskazują miejsca, w których najczęściej dochodzi do miłosnych schadzek. (fot. fot. Jakub Pikulik)

Chodząc po leśnych ścieżkach coraz częściej możemy się natknąć na pary oddające się miłosnym uniesieniom. Słońce, ładna pogoda, ciepło i zieleń maskująca (prawie) wszystko zachęcają wielu do wyjechania autem za miasto i... uprawiania seksu na łonie natury.

Jeśli chodzi o Gorzów, to jest to las oddzielający miasto od Kłodawy. Często na kochanków oddających się miłosnym uniesieniom można się też natknąć w okolicach jeziora w Nierzymiu i w lesie przy drodze do niego prowadzącej.

Stałe miejsce to rejon skrzyżowania ul. Szczecińskiej z drogą na Santoczno. Chociaż w tym przypadku jest to bardziej biznes, bo właśnie przy Szczecińskiej w Gorzowie stoją prostytutki. Nie tak dawno napisała też do nas Czytelniczka, która skarżyła się, że bardzo wiele osób przyjeżdża uprawiać seks w rejonie podgorzowskich Chwalęcic.

Zaparkowane w lesie auta, w których pary oddają się miłosnym uniesieniom nie dziwią osób, które często po lesie chodzą. - Można powiedzieć, że to norma. Często w czasie rajdów, patroli i wypadów do lasu natykamy się na zaparkowane auta, w których ludzie uprawiają seks. Jestem w stanie przypomnieć sobie kilkanaście takich sytuacji - przyznaje jeden z kostrzyńskich harcerzy. Jak w takich przypadkach się zachowują?

- Jeśli mamy ze sobą młodych podopiecznych, to po prostu omijamy takie auto z daleka. Jeśli są sami pełnoletni, to zdarza się, że wytniemy kochającej się parze jakiś numer - mówi chłopak.

Jaki "numer” ma na myśli? Jak przyznają harcerze, nie tylko ci z Kostrzyna, niezły ubaw jest wtedy, kiedy w nocy okrążą po cichu auto i na umówiony sygnał oświetlą je w jednym czasie latarkami. - Miny kochanków. Bezcenne - kwituje harcerz ze Słubic.

Jeśli chodzi o Kostrzyn, to najpopularniejszym miejscem na uprawianie seksu jest tam teren byłego poligonu, na którym teraz odbywa się Przystanek Woodstock. - Ale też przyległe do poligonu stare forty i las - dodają zaraz harcerze. Nikt tak jak oni nie zna upodobań mieszkańców miasta.

Sprzątajcie po sobie!

Po czym poznać, że dany parking, polana, droga leśna jest często miejscem miłosnych schadzek? Po śmieciach. - Niech pan zobaczy. Chusteczki, prezerwatywy, opakowania po nich. Często też śmieci po jedzeniu. To wszystko leży tu, na ziemi. A przecież tędy chodzą ludzie całymi rodzinami - mówi spotkana na terenie byłego poligonu mieszkanka Kostrzyna. - Wszystko byłoby w porządku, gdyby ci ludzie po sobie sprzątali. A tak wygląda to ohydnie i do tego jest niebezpieczne - dodaje kobieta.

Według prawa osoby, które wywołują zgorszenie w miejscach publicznych podlegają grzywnie, ograniczeniu wolności albo aresztowi. W praktyce jednak policjanci rzadko zaglądają do lasów w miejsca, gdzie najczęściej dochodzi do miłosnych uniesień.

Śmieszny poradnik

W internecie jest nawet specjalny poradnik dla tych, którzy chcieliby oddać się miłosnym igraszkom w plenerze. Jest tam napisane jakie miejsca są do tego najlepsze. A więc nieuczęszczane leśne ścieżki, łódka ukryta gdzieś w szuwarach, ukryta za drzewami polana, dzikie nadmorskie plaże. Są tam nawet porady dotyczące tego, jak się zachować w sytuacji, gdy zostaniemy przez kogoś "namierzeni”.

Autorzy poradnika zapomnieli jednak o jednym, dość istotnym szczególe. Ciekawe jak wyobrażają sobie seks w łódce ukrytej gdzieś w szuwarach w towarzystwie setek tysięcy spragnionych naszej krwi komarów i meszek? I jeszcze jedno. Kleszcze, na które trzeba uważać odwiedzając lasy i łąki. Zdecydowanie prościej i bezpiecznie jest chyba jednak w sypialni.

Czytaj więcej o:
  • śmieci
  • plener
  • seks
  • wiosna
Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Zobacz co mają i ile zarabiają nasi samorządowcy

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt w/s prenumeraty »

Zadzwoń 0 800 16 00 16 lub 68 324 30 66

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Gazeta Lubuska jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.gazetalubuska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne Sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.