W Gorzowie szkoły zawodowe wracają do łask

Dodano: 17 marca 2009, 4:30 Autor:

Urząd Miasta już zdecydował: od września na absolwentów gimnazjów czeka 30 klas w ogólniakach, tyle samo w technikach i 16 w szkołach zasadniczych.
- Na politechnice będzie nam łatwiej, bo mamy przygotowanie i to nie tylko teoretyczne - mówią Bartosz Baumann i Arkadiusz Olobry z drugiej klasy technikum w elektryku

- Na politechnice będzie nam łatwiej, bo mamy przygotowanie i to nie tylko teoretyczne - mówią Bartosz Baumann i Arkadiusz Olobry z drugiej klasy technikum w elektryku (fot. fot. Kazimierz Ligocki)

Wśród zawodów, jakich młodzi mogą się uczyć w Gorzowie, jest tylko jedna nowość - kucharz w technikum gastronomika przy ul. Kosynierów Gdyńskich. Do tej pory w tym fachu można się było kształcić jedynie w zawodówce i potem w technikum uzupełniającym.

- Mieliśmy ogromne zainteresowanie i mnóstwo pytań od gimnazjalistów o zawód kucharza, dlatego postanowiliśmy stworzyć taki oddział dla zdolniejszej młodzieży - tłumaczy Małgorzata Pawłowska, dyrektorka Zespołu Szkół Gastronomicznych.

Pracy nie zabraknie

W pozostałych gorzowskich szkołach dyrektorzy postawili na sprawdzone już kierunki i nie wprowadzają nowych. Niektóre z nich zresztą były utworzone zaledwie dwa lata temu. Choćby mechatronik - bardzo popularny kierunek w elektryku przy ul. Dąbrowskiego czy technik weterynarii w ogrodniku przy ul. Śląskiej.

- Od dwóch lat kształcimy technika architektury krajobrazu. A na weterynarię w ubiegłym roku mieliśmy tylu chętnych, że można było utworzyć dwie klasy - mówi Marcin Szembek, dyrektor Zespołu Szkół Ogrodniczych przy ul. Poznańskiej. Jednak żeby kierunek był atrakcyjny, a poziom w miarę wysoki, szkoła poprzestała na jednym oddziale.

W całym województwie na technika weterynarii można uczyć się jak dotąd tylko w Gorzowie. - A pracy dla absolwentów nie brakuje. Tylko w naszym mieście jest ponad 20 przychodni weterynaryjnych - uzasadnia M. Szembek.

O tym, że mimo kryzysu w gospodarce i przewidywanego zastoju w budownictwie, zatrudnienia dla absolwentów nie braknie, jest też przekonany dyrektor budowlanki przy ul. Okólnej. - Jeśli kryzys naprawdę nas dopadnie potrwa dwa, trzy lata. A tyle trzeba się uczyć, żeby mieć zawód - mówi Maciej Szykuła, dyrektor Zespołu Szkół Budowlanych.

W ubiegłym roku w tej szkole do technikum budownictwa zgłosiło się tak dużo osób, że szkoła otworzyła jedną klasę więcej na tym kierunku.

Mają przygotowanie

Dyrektorzy zauważają, że do techników nie tylko przychodzi coraz więcej uczniów, ale też i coraz lepszych. A dzięki temu szkoły te mają szanse osiągać coraz lepsze wyniki z egzaminów.

- W ubiegłym roku przyjąłem dwóch olimpijczyków z maksymalną ilością punktów na świadectwie. Skoro tacy uczniowie wybierają technika, to można się pokusić o stwierdzenie, że te szkoły powoli wracają do łask - mówi Stanisław Jodko, dyrektor Zespołu Szkół Elektrycznych przy ul. Dąbrowskiego.

Czytaj więcej o:
  • edukacja
  • Gorzów
  • szkoła
  • zawód
Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

O inwazji na Pragę w gorzowskiej bibliotece

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt w/s prenumeraty »

Zadzwoń 0 800 16 00 16 lub 68 324 30 66

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Gazeta Lubuska jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.gazetalubuska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne Sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.