Styl życia
Jesteś tu: Strona główna Porady Zakupy Artykuł

Chemiczne konserwanty są źródłem wielu chorób

Dodano: 31 października 2008, 0:10 Autor:

Frytki, parówki i pizza bez keczupu? To dziś niemożliwe. Ten dodatek jest już nieodłącznym elementem naszej kuchni.

SKĄD WZIĘŁA SIĘ NAZWA KECZUPU

Wbrew pozorom - keczup nie jest wynalazkiem Amerykanów. Jego pierwowzorem była rybna zupa polinezyjska, wymyślona przez Chińczyków. W chińskim dialekcie słowo ket'siap - oznacza dosłownie zaprawę rybną. Sos dotarł do USA dopiero pod koniec XIX wieku. Tam jego receptura została wzbogacona przez Henry'ego Johna Heinza - producenta najpopularniejszej na świecie marki keczupu. Współczesny sos pomidorowy o całej gamie smaków- od łagodnego do ostrego - podawany jest na zimno.

Ze względu na dużą ilość marek, które różnią się od siebie zarówno kolorem i smakiem, ceny sosów są bardzo rozbieżne. Przy wyborze produktu, powinniśmy kierować się jednak jego składem, który nie zawsze jest dla nas przyjazny.

NATURALNY PRODUKT MA KORZYSTNE DZIAŁANIE

Zgodnie z przepisami żywieniowymi, keczup jest sosem przyprawowym, przygotowanym z pomidorowego puree albo soku z dojrzałych warzyw, bez skórek i pestek. Mimo, że keczup kojarzony jest z niezdrowymi barami szybkiej obsługi, to jego regularne stosowanie ma bardzo korzystne działanie. Odpowiednio dobrany keczup pomaga w zachowaniu pożądanego poziomu cholesterolu w organizmie, a także wpływa pozytywnie na kondycję serca. Naturalny keczup może nas ochronić przed rakiem, miażdżycą i szeregiem innych chorób cywilizacyjnych.

Faktycznie przetworzone pomidory mogą mieć dla nas lepsze skutki niż te świeże i zerwane prosto z krzaczka. Jeśli tylko zadbamy o dobry produkt, będziemy mogli cieszyć się nim do woli. Na ogół w skład klasycznego keczupu wchodzą: pomidory, cukier, ocet, sól kuchenna, ziele angielskie, cebula, cynamon, seler, inne przyprawy. Ocet jest naturalnym środkiem konserwującym, dlatego nie ma potrzeby stosowania innych konserwantów.

UWAGA NA TANIE PODRÓBKI

Niestety na sklepowych półkach coraz częściej spotykamy produkty o nazwie keczupu, które nie opierają się na naturalnej recepturze. Ich skład różni się bardzo od opisanego ideału. Nie możemy zapomnieć, że w wielu znajduje się mnóstwo szkodliwych dla nas składników. W skład tanich keczupów wchodzą: mąka ziemniaczana, barwnik spożywczy i benzoesan sodu, jako środek zapobiegający gniciu produktu. Ze względu na brak w ich składzie koncentratu pomidorowego, trudno tu mówić o naturalnym produkcie.

CHEMIA W ŻYWNOŚCI

Stosowanie chemicznych konserwantów do produkcji żywności powoduje alergię i nietolerancję pokarmową. Niestety producenci coraz częściej dodają składniki chemiczne, aby jedzenie ładniej wyglądało, pachniało i długo nadawało się do spożycia.

Mimo że niepożądane substancje wykorzystywane są zgodnie z prawem, to jednak ich regularne stosowanie może zagrażać zdrowiu. Badania wykazują, że najbardziej niebezpiecznymi dodatkami do żywności są: benzoesan sodu, dwutlenek siarki, kwas sorbowy, tartrazyna, glutaminan sodu, azotyny i ich pochodne. Nadmiar tych związków może wywołać alergię, pokrzywkę, obrzęk naczynioruchowy, zapalenie błony śluzowej nosa i astmę.

CO NAM SZKODZI?

Najczęściej spotykanym w sosach, a zarazem najbardziej niebezpiecznym składnikiem jest benzoesan sodu - występujący również pod symbolem E212. Naukowcy stwierdzili, że ciągła konsumpcja nawet śladowych dawek benzoesanu (a jest dodawny do wielu konserwowych produktów) wywołuje przewlekłe alergie i pokrzywkę. Osoby cierpiące na astmę, powinny całkowicie odłożyć spożycie produktów zawierających E212. Ten składnik chemiczny posiada właściwości rakotwórcze.

W niektórych keczupach znajdują się związki siarki i dwutlenku siarki. Jeśli na etykiecie produktu znajdziemy symbol E220 (dwutlenek siarki), E222 (kwas siarkowy), to najlepiej zrezygnować z jego zakupu. Powodują nieżyty przewodu pokarmowego, bóle głowy i ostre zatrucia. Rzadziej spotykanym związkiem jest kwas sorbowy (E200), który przy zetknięciu ze skórą może wywołać uczulenia. Najbardziej powinniśmy się strzec barwnika tartrazyny (E102), którego stosowanie w Polsce jest zabronione.

Glutaminian sodu (E620, E621) to substancja dodawana do żywności jako tzw. wzmacniacze smaku i zapachu. Substancja ta jest silnie alergizująca, ponadto może być przyczyną bólów głowy, napadów duszności i zaczerwienienia twarzy.

DLA NASZEGO DOBRA

Długotrwałe stosowanie szkodliwych związków chemicznych wpływa negatywnie na nasze zdrowie. Kobiety w ciąży i karmiące powinny szczególnie wystrzegać się produktów z zawartością niepożądanych substancji. Na rynku spożywczym jest wiele odpowiedników pozbawionych sztucznych konserwantów i innych chemicznych substancji. W trosce o zdrowie własne i naszej rodziny - warto wybierać produkty przyjazne dla naszego organizmu.

Czytaj więcej o:
  • chemikalia
  • konserwanty
  • kupowanie
  • pieniądze
  • produkty
  • sklepy
  • zakupy
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt w/s prenumeraty »

Zadzwoń 0 800 16 00 16 lub 68 324 30 66

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Gazeta Lubuska jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.gazetalubuska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne Sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.