(roch)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Na "Psałterzu wrześniowym" w gorzowskim amfiteatrze zabrakło wczoraj miejsc.
    szczęśliwi posiadacze biletów przed bramami wiodącymi do amfiteatru ustawili się na półtorej godziny przed koncertem. - No i dlatego dobrze siedzimy - cieszyli się Monika Milej i Mateusz Cyprych z Gorzowa. Wszyscy, którzy zdecydowali się wydać 60 lub 50 zł na wejściówkę mieli jedno zdanie. - To bardzo dobra muzyka. Teksty skłaniają do zadumy i refleksji - mówiła gorzowianka Anna Szulc. Od początku na koncerty P. Rubika przyjeżdżają Bogumiła i Edward Hochenzy ze Skwierzyny. Koncertu słuchali także fani z Poznania, Szczecina, Wrocławia, a nawet z Kalisza.
    "Psałterz" rozpoczął się z kilkunastominutowym opóźnieniem. A gdy kompozytor i dyrygent w jednej osobie w końcu się pojawił, tłum wpadł w ekstazę. Dziesiątki fanów fotografowało P. Rubika. Tylko nieliczni byli niezadowoleni z polowych warunków, w jakich przyszło im słuchać muzyki. - Uważam, że to skandal. Zapłaciłam duże pieniądze za bilet i nikt nie potrafi mi zapewnić miejsca. Nawet organizatorzy - denerwowała się Maria Nalepa z Zielonej Góry. Prawdziwe tłumy tych, dla których zabrakło biletów usiłowało oglądać koncert zza parkanu otaczającego amfiteatr. - Niezbyt dobrze widać, ale liczą się emocje - mówiła Natalia Łukaszewicz ze Skwierzyny.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo